wtorek, 31 grudnia 2013

Dostaję od Was maile, komentarze - bardzo osobiste, czytam i ryczę, piszecie o swoich uczuciach, obawach, o tym, że znajdujecie w moim pisaniu siłę, że tak jakbyście czytali o sobie… Kochani dziękuję wszystkim i każdemu z osobna. Za siłę którą Wy też mi dajecie, wiarę, nadzieję i świadomość jaką jestem szczęściarą, bo już nie czekam. Już jestem mamą, mam swoje Małe (Niemałe) Szczęście. Każdy dzień z moim Synkiem to karuzela uczuć, nastrojów, emocji, każdy z takich dni jest o niebo pełniejszy, cudowniejszy, lepszy od każdego jednego bez Niego…
Życzę Wam aby w tym Nowym Roku Wasze czekanie dobiegło końca, żebyście poznali swoje własne, wyczekane, wybłagane, upragnione Dziecko. I tą niezwykłą siłę Miłości do Dziecka.

















24 komentarze:

  1. O tak...Potrzebne mi było trafić na Twoje blogi...Żeby zrozumieć, że nie tylko ja...Żeby się uspokoić...i wierzyć, że przyjdzie TEN moment. Dziękuję i pozdrawiam NOWOROCZNIE!!! Julita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Zatem czekam z Tobą na ten moment, pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia robisz, pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się podobają, pozdrawiam.

      Usuń
  3. Fajna jesteś :-)))
    Wilczomleczek

    OdpowiedzUsuń
  4. :) to wszystko prawda. Jesteś siłą, motorem, iskrą nadziei, która potrafi rozpalić serce do popchnąć do działania. Pełnego wzruszeń i miłości 2014! Buziak
    bocianieczekamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję...Pozdrawiam i wytrwałości życzę!

      Usuń
  5. Pięknie piszesz;-)
    My właśnie czekamy już miesiąc na powierzenie pieczy! Okropny to czas ,kiedy naszej niespełna pół rocznej córeczki nie możemy zabrać do domu. Dzwonimy, dowiadujemy się i ciągle nic: a to wyznaczono kuratora, który jakoś nie może do nas dotrzeć, a to nagle jakieś barki formalne się pojawiają. Cierpimy;-((( Czekamy i staramy się nie podupadać na duchu, ale jest to coraz trudniejsze - im dłużej jeździmy do małej tym trudniej nam się z nią rozstać. Zadziwia nas ta opieszałość sądów, odpowiedzi w stylu: 'działamy zgodnie z prawem", "zgodnie z prawem mamy 28 dni", "ja wiem co to znaczy działać dla dobra dziecka, zgodnie z prawem....". Brrrrr!!!No to się wygadałam.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla Waszej Trójeczki;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Wiem co czujecie, jak to boli. Najgorsza jest bezradność. U nas na szczęście nie trwało to długo, wręcz przeciwnie, działano szybko i sprawnie, ale i tak dla nas to trwało wieki. Pamiętam, że czułam się wtedy tak jakbym urodziła dziecko i nie mogła zabrać do domu ze szpitala...
      Dzwońce, dopytujcie się, nie poddawajcie się! Mocno trzymam za Was kciuki i wierzę, że już niedługo Mała będzie z Wami. Daj wtedy znać :)

      Usuń
  6. Dziękujemy;-)))
    Dzwonimy, "nękamy" telefonami i osobistymi wizytami, uzupełniamy braki formalne - czekamy.
    Wszystko co opisał Kafka w "Procesie" wydaje nam się coraz bliższe...
    Oczywiście dam znać. Poprosimy o kciuki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macie moje-nasze kciuki ;) Trzymajcie się!

      Usuń
  7. my czekamy na zakonczenie testow psychologicznych, spotkac z pedagog.. mysle ze od czerwca bedziemy w ciazy...ciazy adopcyjnej...bedziemy czekać nna jeden moment, zaraz biore kawe do reki i przeczytam blog od dechy do dechy.... pozdrawiam i dziekuje za bloga ktorego czytam- jakby o sobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo ;) Miłej lektury życzę i wytrwałości w czekaniu. Pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  8. Czytałam wcześniej Twój blog, płakałam i myślałam "kiedy ja?". I dziś mam synka 5miesięcznego w którym zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia. Słyszę naokoło to samo "jesteście bohaterami, tyle robicie dla tego dziecka". Nie- ja nie czuję się bohaterką. I nie my robimy coś wielkiego dla tego dziecka tylko nasz Syn zrobił coś wielkiego dla nas- po prostu jest....Kochamy go tak jak jeszcze nikogo w życiu nie kochaliśmy i nie wiem jak to było kiedyś, bez Niego. Pozdrawiam i ślę uściski i życzę szczęścia i uśmiechu na każdy dzień tego Nowego Roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie... cieszę się bardzo, gratuluję. Jest dokładnie tak jak napisałaś: to dziecko robi coś dla nas, po prostu jest, po takim czasie oczekiwania, po prostu JEST. Pozdrawiam i życzę tego samego na Wasz każdy, wspólny dzień!

      Usuń
  9. Boże, ale zazdroszczę!!!
    My dzisiaj znów musieliśmy wrócić do domu bez naszej Córeczki. Nadal czekamy, aż sąd wyda w końcu zgodę na pieczę...Odwiedzamy Ją już od 1,5 miesiąca...Uciekają nam kolejne tygodnie bez Niej... Łóżeczko, ciuszki, wózek wszystko przygotowane. A przede wszystkim my. I ciągle musimy zostawiać Nasze Dziecko w innym domu, w innym łóżeczku, w innej rodzinie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobrażam sobie co czujecie, nic mądrego nie napiszę... Siły życzę i wspierajcie się nawzajem, bo to najważniejsze :)

      Usuń
  10. Dziękuję za dobre emocje i...piękne zjęcia. Na których też piękne emocje.
    Korzystając z okazji nominuję CIę do Liebster Blog Award. Jesli masz ochotę, przyłącz się do zabawy. Jeśli nie, nie ma problemu.
    Szczególy : http://burzowechmury.wordpress.com.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, na Twojego bloga zajrzę i jak się uda - pobawię ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Jak miło znów widzieć Twoje literki :) A już myślałam, że przestałaś zaglądać na bloga... Podczytywałam już od jakiegoś czasu, bo sama jestem w trakcie oczekiwania na nasze adopcyjne Maleństwo i mam nadzieję, że będziemy taką szczęśliwą, kochającą się rodziną jak Wasza :) (www.polowanienabociany.blogspot.com)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądam cały czas z małymi przerwami ;) Trzymam mocno kciuki za Was!

      Usuń
  12. Witam! My z mężem właśnie czekamy na "bociana" ale to chyba jeszcze nie sezon a tak poważnie jest ciężko wyprawia zrobiona pokoik czeka a dziesiątki brak:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepraszam miało być : " wyprawka zrobiona pokoik czeka a dzidz brak :(" to przez słownik t9 jakoś nie chce ze mną współpracować :)

    OdpowiedzUsuń