sobota, 31 sierpnia 2013

Liczę i nie wierzę ile czasu minęło… tak szybko! Kiedy, jak? Od kilku miesięcy mamy etap tylko mama i tata, głównie mama. Ja się cieszę, rzucam wszystko, kiedy słyszę: "Chcę się przytulać mama mocno do ciebie, idziemy na kanapę", nie da się powiedzieć nie. Nawet kiedy jesteśmy w domu, słychać jakby kontrolne: "mama?!", “słucham?”, “…a nic…”. “A gdzie jest moja mama?, A gdzie jest mój tata?” słyszymy często będąc nawet w pokojach obok. O spaniu u Dziadków nie ma mowy, na pytanie dlaczego nie chce, odpowiada, że woli z nami…
Wiem, że za jakiś czas będzie ciężko przekonać go do takiego spontanicznego przytulania, do przytulania w ogóle. I śpiewać sobie każe przed snem… Śpiewam, tulę, mówię": “Kocham cię Synku, jesteś moim największym szczęściem, wiesz…?”, “No wiem mama…”