niedziela, 31 marca 2013

Bibik w tym roku napisał list do Zająca, do "króliczastego" znaczy, szukał prezentów od niego w butach… Mogło mu się wszystko "pozajączkować", patrząc na zimową aurę za oknem. Śpiewa o zimie, sankach, bałwankach. Pyta co będzie jak zima zostanie na zawsze, jakby pogodzony z tym faktem. Wymyślił, że lato pewnie będzie od razu jak wiosna się pogubiła. Mi już wszystko jedno, byle by cieplej było chociaż trochę.