wtorek, 4 września 2012

ANIOŁKI-MALUSZKI Dorota Gellner
Gdy dziecko usypia, na brzegu poduszki
siadają srebrzyste Aniołki-Maluszki.
Siadają cichutko wśród sennych falbanek,
wyciągają ręce pełne kołysanek.
I sny rozwijają z kłębuszków świetlistych.
Patrzcie! Już je kładą na brzegu kołyski!
A potem śpią sobie
na białych falbankach
w błyszczących koszulkach, w błyszczących piżamkach.


KRASNOLUDKI  Ewa Szelburg-Zarembina
Nie płacz, nie płacz, mój malutki!
Śpią pod progiem krasnoludki,
popod progiem, pod podłogą.
Jeszcze się obudzić mogą…
Wyjdą z norek zadziwione,
będą patrzeć w twoją stronę,
będą białą brodą kiwać.
Cos tam szeptać, naszeptywać…
Potem smutne, niewyspane
zaczną drapać się na ścianę
i zawisną u sufitu.
A o świcie przyjdzie niania,
co z sufitu muszki zgania,
niania stara, źle widząca,
krasnoludki też postrąca!
A więc nie płacz mój malutki,
niech śpią sobie krasnoludki,
niech śpią sobie z Panem Bogiem,
pod podłogą, popod progiem!


Te dwa wiersze czytamy prawie codziennie przed snem, są piękne, wzruszają mnie. Takie z dziecięcej, ufnej, rzeczywistości, w której żyją i mają się dobrze aniołki oraz krasnoludki, a Pan Bóg jest dobry.
Zdjęcia, które zrobił tak od niechcenia Tata, moje ulubione ostatnio, takie ciepłe. Nasz też prawie codzienny rytuał: całowanie w oczka, nosek, czółko, usta. Pocałunki dziecka, nie dające się porównać z niczym innym. Szczere, słodkie.
Chciałabym mieć zawsze w sobie ten spokój, który mam, kiedy czytam mojemu Synkowi te wiersze i kiedy obsypuje on moją twarz mokrymi pocałunkami. I móc zatrzymać takie chwile na zawsze w sercu i w pamięci, żeby kiedy mi źle i przestaję wierzyć - wrócić do nich. Mogę tak zrobić: czytam wiersze, patrzę na te zdjęcia i już się uśmiecham, bo wiem, że dla takich chwil warto żyć.
Nie zatrzymam jednak czasu, mój Synek rośnie. Powoli aniołki i krasnoludki pójdą w niepamięć. A może nie do końca? Może wtedy tak jak ja uwierzy w coś innego?
W coś co będzie go prowadzić, co da mu siłę i jednocześnie wrażliwość, co pozwoli mu być sobą w tym naszym dziwnym świecie dorosłych. W coś, co nie pozwoli mu zapomnieć o magii. O magii codzienności.




10 komentarzy:

  1. Jak zwykle pięknie napisane i jak zwykle pięknie pokazane, tym razem miłośc matczyno-synowska, najpiękniejsza i najpiękniejsze buziaki na świecie, wiem coś o tym, bo też tak mam :)pozdrawiamy - Maja i Piortuś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziaki najpiękniejsze i "najmokrzejsze" jak mówi sam całujący ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Tak pięknie celebrujecie swoją codzienność, że Bibik z pewnością będzie to pamiętał, a potem jak dorośnie, będzie tę umiejętność przekazywał dalej. Takie rzeczy zostają w głowie i serduchu i docenia się je. Do dziś pamiętam i mile wspominam jak mama czytała mi bajki na dobranoc, jak szyła ubranka dla lalki w nocy, jak tata uczył jeździć na rowerze...Takie wspomnienia - bezcenne:-).
    Ale póki te chwile trwają, życzę Wam, aby było ich jak najwięcej i żebyście czerpali z nich mnóstwo radości:-).

    Pozdrawiam ciepło.
    Moniuszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomnienie dzieciństwa zawsze jakieś w nas jest, oby każdy miał najpiękniejsze. Dzięki Kochana, Tobie również, ściskam!

      Usuń
  3. Nie martw się o Niego. Już dostał od Was to, co mu będzie najbardziej w życiu potrzebne...:))))
    Wilczomleczek

    OdpowiedzUsuń
  4. Tan sam wierszyk czytałam mojej córeczce, dobre 5 lat temu, codziennie:) Znam go na pamięć, jest cudowny. Teraz moja Starsza jest czasem lekko zbuntowaną Dziewięciolatką ale i tak uważam, że właśnie te Aniołki- Maluszki i inne oraz nasza troska ukształtowały Jej dobre serduszko:)
    Tak więc się nie martw, Twój synek ma już solidny fundament, to jest najważniejsze, bo co być musi, to i tak będzie...
    Teraz muszę zacząć go czytać mojej kochanej drugiej Dwulatce:) Widzisz, przypomniałaś mi o tej książeczce - mam cały zestaw takich wierszy.
    Pozdrawiam serdecznie - cudne, wzruszające i ciepłe fotografie:)
    Gratuluję sukcesu na drugim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopóki Bibik będzie chciał to będę mu czytała te piękne wiersze, muszę sobie kupić, bo te są wypożyczone :) I dziękuję bardzo za gratulacje.

      Usuń
  5. piękne wiersze. będę czytała i ja:)
    twój blog to dowód jak codzienność może być magiczna:)
    pozdrawiam
    Yvona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie czytaj :) Dzięki, pozdrawiam!

      Usuń