piątek, 25 maja 2012

Pytania poważne, bardzo poważne. I te mniej.
Leniwa niedziela tylko we dwoje, leżymy sobie, tulimy się, wcześniej oglądaliśmy różne zdjęcia. Mały pyta:
- Dlaczego twój tata umarł?
- Bo miał chore serduszko.
- A dlaczego płaczesz?
- Bo tęsknie za nim bardzo i chciałabym się do niego móc mocno przytulić.
- Ale masz mnie przecież i możesz się przytulić do mojego taty.
- Tak masz rację Synku, mam Ciebie, Tatę i mam się do kogo przytulić kiedy mi źle, a to jest najważniejsza rzecz na świecie.
- To już mi nie płacz, bo płaczesz.
- Nie będę, a teraz to już ze szczęścia płaczę, że mam takiego cudownego i mądrego Synka.
- Mama, a mi kiedy wylecą te wszystkie części, tu z mnie, na innym kontynencie, jak już umarnę i będę tylko czaszką? Kiedy mama?
- Yyyy... nie wiem...







8 komentarzy:

  1. Niesamowicie ważne momenty... "Mamo, chodź tu do mnie na taras, posiedźmy sobie i porozmawiajmy"
    Oby nie zabrakło Wam tematów i chęci do podejmowania rozmów:)
    Wilczomleczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby :) A to wszystko już zależy od nas samych.

      Usuń
  2. Chyba wszystkie dzieci w tym wieku mówią "umarnę" zamiast umrę:) G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tego to nie wiem w sumie, ale wierzę na słowo :)

      Usuń
  3. Uff, mój też miał "chore serduszko" i też baaardzo tęsknię. Wiem co to znaczy, zwłaszcza, że ja byłąm taką "daddy's little girl". Jestem z Tobą, czytam obydwa blogi. I bardzo bardzo serdecznie ściskam

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja teściowa kiedy się dowiedziała, że chcemy adoptować dziecko to nam proponowała zostanie rodziną zastępczą - bo przecież można na tym zarobić. Czy ktoś może to skomentować bo mi ręce opadają. Czekam na mój cud od listopada. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, szkoda słów na coś takiego, ręce opadają, fajna teściowa. Trzymam kciuki za Was i dużo siły życzę!

      Usuń