czwartek, 10 maja 2012

Lato przyszło niespodziewanie. Bibik nie mógł uwierzyć, że może założyć sandałki na gołe stópki, że tylko koszulka i krótkie spodenki, że nic więcej już zakładać nie musi, radocha wielka, aż usłyszałam: "Dziękuję mamo!". Cały dzień na świeżym powietrzu, słońce, beztroska, odskocznia od codzienności. Aparat w ręce i chwile, które są dla mnie najcenniejsze, chwile kiedy patrzę na mojego Synka jaki jest szczęśliwy, jak cieszy się każdym drobiazgiem lub kiedy nagle staje się poważny, zamyśla się. Przeżywa wszystko czego doświadcza bardzo intensywnie: od tego co wywołuje u niego śmiech po to, co doprowadza go do rozpaczy. Staram się być przy nim w każdej z tych chwili, przeżywać wszystko tak jak on, cieszyć się z tych krótkich chwil zapomnienia i pomagać zrozumieć siebie samego, bo to mały człowiek w którym buzują skrajne emocje. We mnie czasami też. Nie ogarniam ich, są we mnie, czasami robię sobie przerwę, taką totalną od wszystkiego. Jednak nie zrobię sobie przerwy od bycia mamą. Nie mogę. Nawet nie chcę, chociaż czasami jest cholernie ciężko.
Mam jednak obok siebie Małego Przyjaciela, który ostatnio rozbroił mnie całkowicie, kiedy to mnie poniosły emocje, spojrzał na mnie i powiedział: "Mama, chodź cię przytulę, będzie ci lepiej". Przytulił, całym swoim małym ciałkiem przylgnął do mnie, usiadłam na podłodze.“Już mama?”; "Nie.";“Potrzebujesz więcej otulania?”; “Tak.” Siedzieliśmy sobą otuleni, a on cierpliwie czekał aż powiem: "Już mi lepiej".
Kiedy on się gubi staram się w taki sposób mu pomóc. A on mi. Nie zawsze nam wychodzi. Jednak staramy się być ze sobą i dla siebie. Jak prawdziwi przyjaciele. Na zawsze.


















13 komentarzy:

  1. We mnie czasami też. Nie ogarniam ich, są we mnie, czasami robię sobie przerwę, taką totalną od wszystkiego. Jednak nie zrobię sobie przerwy od bycia mamą. Nie mogę. Nawet nie chcę, chociaż czasami jest cholernie ciężko.

    Rozumiem Cię w sposób potrójny:)
    Mądry chłopak z Bibika - otulanie jest niezbędne do życia...
    A zdjęcia mają prześwietlony letni klimat:))
    Wilczomleczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bibik mądry bardzo, ostatnio znowu mnie zagiął, ale o tym kiedy indziej. W otulaniu ważne też jest ocieplanie ;) O taki klimat zdjęć mi chodziło właśnie. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Jejcia jakie piękne zdjęcia i się prawie poryczałam, no.

    OdpowiedzUsuń
  3. ile daliscie MU szczęścia!i ile szczęścia Wy MU dajecie!!!
    ps: jaki duuuży!!! pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile tego szczęścia on nam daje! Dzięki Kochana.

      Usuń
  4. Ależ ja się naczekałam na kolejną notkę..:)
    Uwielbiam czytać Twoje obydwa blogi, ale w szczególności ten.
    Czytając Twoje notki bije mi od razu w głowie alarm ostrzegawczy
    (który musi bić, bo zbyt często zapominam) co jest najważniejsze!!
    Czyli radość, chwile spędzone z rodziną, cieszenie się nawet z drobiazgów
    i celebrowanie każdej chwili:) W prozie życia zdarza mi się o tym zapomninać.
    A po przeczytaniu kolejnego wpisu znowu wiem, co tak naprawdę sie liczy! Dostaję wtedy taką niesamowitą siłę i włacza mi się automatycznie pozytywne myślenie!:))
    Dziekuję!
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę musiałaś poczekać, ale się doczekałaś. Jak mnie dołuje ta nasza proza życia to też tu zaglądam sobie ;) Ja też dziękuję za piękne słowa od których włącza mi się pozytywne myślenie. Ściskam!

      Usuń
  5. Takich słów było mi trzeba i aż cieplej na serduchu się zrobiło...:)
    Korzystając z drzemki mojego 6-miesięcznego synka przeczytałam wpis. Gdy się obudził spojrzał na mnie wielkimi, niebieskimi ślipkami i posłał wielki, szczerbaty uśmiech :)
    Dzięki takim wpisom jak ten staram się dostrzec takich "otulaków" jak najwięcej, bo dają emocjonalnego kopa :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Kasik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drzemki to zbawienny czas, pamiętam, że czasami sama oddawałam się tej przyjemności razem z Bibikiem ;) Cieszę się, że to co tu naskrobałam odbierasz w taki sposób, dzięki! Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Jednym tchem przeczytałam Twoje oba blogi, na zmianę śmiejąc się i płacząc. Ile radości sobie dajecie nawzajem i miłości, to aż mi się nie mieści w moim pojęciu. Czekam na kolejne wpisy. Wasz Bibik ma ogrom szczęścia, że ma takich wspaniałych rodziców. Ciepło Was pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i my mamy ogrom szczęścia, że mamy takiego wspaniałego synka. Również pozdrawiamy ciepło!

      Usuń