piątek, 6 kwietnia 2012

Mama, czemu mamy kurczaczki i jajka i baranki i piórka w domku?
Dekorujemy tak mieszkanie, bo idą święta;
Gdzie idą? Pokaż mi!
Tak się mówi: idą święta. Pójdziemy do kościółka ze święconką, przykica zajączek wielkanocny do Ciebie, będziemy dzielić się jajkiem…
A co mi przyniesie ten "królik wielkacny", mama?


Wesołego Alleluja!







12 komentarzy:

  1. Koniecznie daj znać, co przyniósł "wielkacny":)))
    Wilczomleczek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wielkacny" przyniósł dużo słodyczy - do teraz jeszcze je zjadamy, a to już dwa tygodnie minęły. Reszta według życzeń: wędka i rybki, żołnierzyki, pistolet na wodę, przepaska na rękę ze Spidermanem, spoza listy "Grzybobranie" oraz rękawice bokserskie z workiem. Chyba niczego nie pominęłam ;) A z mojej listy jeszcze: koszulki, podkoszulki, gatki, skarpetki, w sumie dla każdego coś miłego było.

      Usuń
  2. Zdrowych i rodzinnych Swiat dla Ciebie Honoratko i oczywiście dla Bibika.
    Wracajcie do nas pisemne jak najszybciej :)
    Agata + Szymonek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym powrotem to jakoś ciężko idzie, ale się postaramy ;)

      Usuń
  3. Niech szczęście trwa:) Wesołych i radosnych Świąt!
    Tosska

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas nic królik nie przynosi ,za to koszyczek i święcenie w kościele są dla Kuby najwspanialsze. Pozdrawiamy Ewa i Kuba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też to jest wydarzenie, ale w tym roku Mały nas zaskoczył, bo wracając ze spaceru w Wielki Piątek weszliśmy do Kościoła, zaczynała się akurat Droga Krzyżowa i chciał zostać. Tata miał co prawda przez cały czas jej trwania obciążenie 18-sto kilowe na rękach, ale mały ciężar nie marudził w ogóle i dotrwał do końca.

      Usuń
  5. Dzień dobry! Jak tak na Panią patrzę, Pani Honorato, to strasznie życia zazdroszczę i szczęścia. Pani blog śledzę od jakiegoś czasu, i jeden i drugi, i chociaż nic jeszcze nie napisałam - do tej pory - to zawsze tak sobie myślałam oglądając zdjęcia: " Szczęśliwa kobieta, szczęśliwa rodzina". Tego zazdroszczę, chciałabym taka być jak Pani i kiedyś założyć taką właśnie rodzinkę:) W Pani zdjęciach jest tyle szczęścia, wewnętrznego spokoju, radości, spełnienia. Właśnie - przede wszystkim widać w Pani oczach, że jest Pani kobieta spełnioną. A poza tym piękną i rozsądna. Ma Pani świetny kontakt z mężem i dzieckiem- to jest wspaniałe!! Tak mi się wydaję, choć wcale Pani nie znam, że poświęca Pani rodzinie całe swoje serce, życie. I uwielbiacie wszyscy razem spędzam czas:) Bardzo gratuluję, że taki Pani sobie stworzyła świat. Ja bym już nie marzyła o niczym więcej. Proszę pozdrowić męża i małego łobuza:)
    Pozdrawiam, Karolina.

    P.S. Mogłabym zapytać, czym Pani się zajmuję na co dzień, jeśli chodzi o pracę/ zawód? - Serdecznie z góry dziękuję za odpowiedź:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Karolina! Dopiero dzisiaj przeczytałam Twój (pozwolę sobie bez tego "pani") komentarz i wielkie dzięki za to co napisałaś. Takie słowa zawsze dodają mi skrzydeł. Mogę tylko dodać, że o to wszystko co się ma trzeba cały czas dbać i walczyć, a nie zawsze jest łatwo i kolorowo. I gdzieś tam ja też cały czas jestem poszukująca, chociaż to co najważniejsze w życiu mam :)
      Pozdrowię chłopaków, a Tobie życzę spełnienia tego wszystkiego o czym sobie zamarzysz.
      A jeśli chodzi o moją pracę to tej chwili jestem "house manager" ;)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń